niedziela, 28 czerwca 2015

Po spotkaniu

Wczoraj po raz kolejny spotkałyśmy się w kawiarni teatralnej "Muza" w Rzeszowie. Było gwarno - dwanaście dziewcząt, wesoło, kreatywnie :) Dziergałyśmy, oglądałyśmy nowe motki oraz gazetki dziewiarskie, jednym słowem - spędziłyśmy miło czas!
Poniżej - kilka zdjęć autorstwa Justynki - Justynko - dziękuję za dokumentację spotkania!





Dziewczęta - bardzo dziękuję Wam za przybycie, ale szczególnie dziękuję Marcie, która pomimo bardzo poważnej kontuzji towarzyszyła nam! Marto - pozdrawiam i życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia!!!
Asia





czwartek, 25 czerwca 2015

Wspólne Dzierganie i Czytanie 26

U mnie dziś czytelniczo-dzierganiowa środa w czwartek :) Akcja organizowana przez Maknetę .
Makneta pisała kiedyś, że posty można zamieszczać do wtorku, więc niewiele się spóźniłam i korzystam z tej możliwości :)
Oto, co u mnie na drutach i co czytam:


Zacznę od książek. Przeczytałam "Lato leśnych ludzi" delektując się każdą stroną. Język piękny, śliczne opisy przyrody, do tego natrafiłam na słowa, które akurat zajmują mnie zawodowo, więc czytałam z ogromną radością :)
Później miałam krótką chwilę w czytaniu (mnóstwo prac do poprawienia skutecznie uniemożliwiło mi czytanie), po której potrzebowałam czegoś lekkiego i przyjemnego. Taką książką okazała się "Czarownica z Radosnej" Zofii Staniszewskiej. Z każdej strony bije spokój i błogi nastrój małej wiejskiej miejscowości. Bohaterką jest Jagoda - mama dwójki dzieci, samotnie je wychowująca. Ciekawe przemyślenia, ciekawe spostrzeżenia autorki sprawiają, że książkę czyta się bardzo dobrze. 
Na drutach mam chustę według wzoru Heidi Alander - Nurmilintu . Robię ją z bawełny i zupełnie nie wiem, jaka mi wyjdzie. Nigdy nie robiłam chusty z bawełny, ale że mam kilka zalegających beżowych moteczków, to postanowiłam je wykorzystać. Poza tym zaciekawiła mnie konstrukcja tej chusty. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.


To tyle u mnie :) Idę poodwiedzać Wasze blogi - zobaczyć co dziergacie i czytacie :)
Miłego dnia!
Asia


środa, 24 czerwca 2015

Ogłoszenie

Drogie Dziewiarki - czas tak szybko płynie - w najbliższą sobotę znów nasze spotkanie! Zapraszamy serdecznie! Poniżej banerek przygotowany przez Justynkę :


Miłego dnia!
Asia

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Granatowo

Jestem, żyję :) Milczenie na blogu spowodowane jest sporą ilością obowiązków w pracy. Ale to, że nie piszę, nie oznacza, że nic nie robię. Działam - tym razem powstają dwie rzeczy, obie granatowe. Robię dzieciom swetry do szkoły. Pierwszy, to test dla Marzenki - szybko przybywa, opis jest świetnie zrobiony, a praca nad tym swetrem to czysta przyjemność! Oto zajawka:


Zdjęcie nie oddaje właściwego koloru - jest to atramentowy granat.
Drugi sweterek jest dla córci, również granatowy:


Powstaje z Jeansu Yarn Art.

A w kolejce czeka włóczka, którą dostałam od dzieci na Dzień Matki. Tak wyglądała zapakowana paczuszka:


A to było w środku:


To mięciutka mieszanka bawełny i akrylu. Zastanawiam się, czy zrobić sobie biały sweterek z granatowymi wykończeniami, wkładany przez głowę, czy raczej biały, rozpinany, z beżowymi wstawkami. Plany dzierganiowe mam spore, czasu niestety brakuje, żeby je zrealizować. Pogoda jest ładna, więc codziennie spacerujemy. Pozostają wieczory, które teraz również mam zajęte - ale już niedługo koniec sesji :) 
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny!
Miłego dnia!
Asia




niedziela, 31 maja 2015

Mój New Way

Dziś wpis z obiecanym moim ukończonym sweterkiem New Way. Podejść miałam kilka. Najpierw zaczęłam z grubszej włóczki, niż ta w opisie - tu dziękuję za podpowiedź Wioli :) Wiolu - gdyby nie Ty, dalej nie wiedziałbym, o co chodzi...
Kiedy już zakupiłam odpowiednią włóczkę , praca ruszyła! Po trzech pruciach wiedziałam już, o co chodzi we wzorze, robiłam prawie z pamięci :)
Sweterek powstawał miesiąc, a jego robienie sprawiło mi ogromną radość. Zdjęcia:




Dane techniczne:
wzór: New Way Asji Janeczek, rozmiar M
włoczka: Malabrigo Sock, kolor Persia
druty: 3 mm, 
zużycie: trzy motki i kawałeczek czwartego

Najpierw o samym wzorze:
Rozpisany jest bardzo dobrze, po angielsku, ale posiłkowałam się youtube i zobaczyłam, że te wszystkie oczka są bardzo proste do zrobienia. Długo nie mogłam pojąć, jaką część swetra robię, dlaczego jest tyle markerów, o co w tym wszystkim chodzi. I pomimo tego - udało się. Udało się nawet zrobić kształtowanie dekoltu przy pomocy rzędów skróconych - wszystko jest opisane jasno i przejrzyście (tzn. Asja prowadzi za rękę, dosłownie, oczko po oczku przerabiamy według jej wskazówek). Po przełożeniu oczek na rękawy na osobne żyłki robiłam "kadłub" według własnego uznania, nie zaglądałam już do instrukcji. Nie zrobiłam golfu, jak widać. Źle wyglądam w golfach, wolę taki dekolt - jest ładny, nie za duży, nie za mały. Rękawy po praniu wydłużyły się nieco, nie chciałam ich pruć, wolę prosto zakończone, więc po prostu je podszyłam od środka - takie bardziej mi się podobają. Długość sweterka też mam inną - wyciągnął się troszkę w praniu (jakieś 4 cm) ale doszłam do wniosku, że taka długość jest dla mnie lepsza.
Jak widać, trochę inaczej rozplanowałam paski, na rękawach mocno je zredukowałam. Ale te paseczki są najciekawsze w całej konstrukcji swetra - świetnie się układają!
Teraz o włóczce:
Wiele z Was zna Malabrigo Sock. Ja robiłam z niej po raz pierwszy. Jest bardzo miękka, tak miękka, że nawet mój syn "wrażliwiec" chce mieć z niej sweter :) Po praniu jeszcze zmiękła, oczka pięknie się wyrównały. Jest troszkę elastyczna, co powoduje, że pięknie się układa. Po praniu nieco się wyciągnęła - w moim przypadku o 4 cm. Samą wełenką jestem zachwycona, szkoda, że tak niewiele jest jasnych kolorów... Większość włóczek jest ciemna.

A teraz - inny temat. Wczoraj odbyło się kolejne Spotkanie Dziewiarek Podkarpacia. Było bardzo miło, kameralnie, znów siedziałyśmy razem, rozmawiałyśmy, dziergałyśmy i uczyłyśmy się nawzajem :) Szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia... Zapomniałam. Było nas sześć, doszła jedna nowa koleżanka Gosia. Dziewczęta - dziękuję Wam za przybycie i do zobaczenia za miesiąc!!!
Miłej niedzieli!
Asia




czwartek, 28 maja 2015

Ogłoszenie

Drogie Dziewiarki Podkarpacia!
W najbliższą sobotę 30 maja w godzinach 16.00 - 19.00 odbędzie się spotkanie w kawiarni teatralnej Muza w Rzeszowie.
Zapraszamy!!!!! 
Należy wziąć druty, włóczkę i sporą dozę dobrego humoru :)
Do zobaczenia!!!!

środa, 27 maja 2015

Wspólne Dzierganie i Czytanie 25

Dopiero wczoraj zauważyłam, że nie zrobiłam ani jednego wpisu w maju z naszej akcji Wspólne Dzierganie i Czytanie . Czas coś napisać. Czytam mniej, z powodu innych obowiązków, ale czytam.


Przeczytałam "Strasznego dziadunia" M. Rodziewiczówny i trochę mnie rozczarował. Mam wrażenie, że książka jest jakaś "niedorobiona" - wątki pourywane, mnóstwo niedopowiedzeń. Tak jakby autorka pisała książkę bardzo się spiesząc i pomijając wiele spraw. Jaka była myśl przewodnia książki - tez nie wiem. Wszystko było takie jakieś porozrzucane.
Teraz czytam "Lato leśnych ludzi" tej samej autorki i muszę powiedzieć, że to zupełnie inna książka. W tak piękny sposób przedstawiona została przyroda, że aż chce się czytać i napawać opisami, pięknem języka, pogodnym nastrojem bijącym z każdej stronicy. Czytam z ogromną przyjemnością :)
Z Małą czytamy książkę, którą zachwycałam się, będąc dzieckiem - "Dom pod kasztanami" Haliny Bechlerowej. Magia i tajemniczość, cudne ilustracje Jana Marcina Szancera - czytamy z zapartym tchem! (Mała znów choruje - siedzimy w domu).
Dzierga się koc szydełkowy dla córci - mam już prawie połowę. Braknie mi włóczki, ale to było do przewidzenia.
New Way skończony, wyprany i - uwielbiam go! Jest śliczny! Pięknie leży, wełenka cudnie zmiękła i dzięki temu nabrała lekkiego blasku, a oczka wyrównały się :) Ale o tym - następnym razem.
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia!
Asia