wtorek, 17 maja 2016

Ogłoszenie




Pragnę zaprosić Drogie Koleżanki Dziewiarki 
na kolejne spotkanie, które odbędzie się 
w najbliższą sobotę, tj. 21 maja w lokalu 
"Kryjówka", ul. Mickiewicza 19, Rzeszów (sala na dole),
w godz. 16-19.
Serdecznie zapraszamy!!!!

sobota, 14 maja 2016

Leniwa sobota

Dziś była taka sobota, jaką lubię - deszczowa i leniwa. Lubię deszcz. Lubię słuchać, jak stuka o parapet, lubię patrzeć na szyby, pokryte kroplami. Wtedy w domu jest tak przytulnie, ciepło, dobrze :) W deszczowe dni piekę ciasto i siadam z kubkiem gorącej herbaty, i wyszywam, albo dziergam, czytam. Dziś też tak było. Powstał kolejny element mojego morskiego haftu - konik morski:



Jest piękny! I te kolory! Od razu wprawił mnie w dobry nastrój :)
A tak prezentuje się cały haft:


Mała też działała twórczo - zrobiła dla mnie... sowę-piórnik. Spójrzcie, proszę, jaka piękna i jaka przydatna - są w niej cienkopisy:




Można zdjąć kapelusik i - tam też są cienkopisy! Proszę:


Bardzo ucieszyłam się z prezentu i od razu wymyśliłam, co zrobię Małej od siebie, też własnoręcznie :)

Ciekawa jestem, jak Wy spędziłyście tę deszczową sobotę?

Pozdrawiam serdecznie!
Asia









piątek, 13 maja 2016

Haftowany komplecik

Otóż... wróciłam do haftu!!! Po trzech latach przerwy znów wzięłam do rąk kanwę i igłę. Jakie to przyjemne tak stawiać krzyżyk za krzyżykiem i patrzeć, jak wyłania się obrazek :)
Na początek zrobiłam breloczek dla córci z wybranym przez nią motywem króliczka. Początkowo to ona miała go haftować, ale kiepsko jej szło - cały czas musiałam interweniować, w końcu powiedziałam, że sama jej wyhaftuję, na co ona przystała z ulgą :)
Oto breloczek:


Mała chce więcej takich breloczków. Zaczęłam szukać w pasmanteriach internetowych i zdziwiłam się, bo sklep, w którym bardzo często robiłam wtedy zakupy, przestał istnieć... Szkoda, bo mieli tam ładne kanwy i zestawy do haftowania.
Ponieważ został mi jeszcze mały kawałeczek kanwy, zrobiłam zakładkę:



Zakładka bynajmniej nie służy do zakładania czytanej stroniczki - jest noszona w piórniku i tam służy jako ozdoba :) Zakładek tak naprawdę mamy baaaardzo dużo - ja zbieram zakładki i mam ich całą kolekcję. Córcia też zbiera i też ma ich całkiem sporo.
Już mam upatrzone kolejne wzorki na zakładki :)

A tak prezentuje się cały komplet dla córci:


Teraz na tamborku mam mój zaczęty morski obrazek SAL-owy. Staram się codziennie postawić kilka krzyżyków. 
Co do alergii - nie, nie minęła. Wyszywam pozłacanymi igłami, które działają przez około 4 godziny, później złoto się ściera i zostaje sam metal niklowy, którego nie mogę dotykać.

Dziękuję za odwiedziny i życzę miłego i spokojnego weekendu!!!!
Asia




niedziela, 8 maja 2016

Akcja WZW - 04/2016

Dziś nieco spóźniony wpis, dotyczący akcji WZW. U mnie powstaje sweter, który pokażę, mam nadzieję, w majowym podsumowaniu tej akcji. Przejdźmy do galerii prac powstałych w kwietniu.

Akcja Wykorzystanie Zalegających Włóczek ma na celu.... wykorzystanie zalegających włóczek ;)
Po prostu dziergamy z motków, które mamy w szafach, szufladach, pudełkach i innych zakamarkach naszych czterech kątów.
Dziergasz sobie swobodnie to na co masz ochotę, bez presji czasowej  - no po prostu czysty relaks.
Co miesiąc będziemy publikować podsumowanie naszej akcji i tworzyć galerię prac. Posty będą pojawiać się naprzemiennie - raz na blogu Mijające Chwile 2, raz na blogu Zielony Kamyk.
Jeżeli chcesz, aby Twoja praca znalazła się w galerii wystarczy, że w komentarzu zostawisz link do swojego posta.

Prosimy, aby linki z pracami majowymi zostawić w komentarzach pod tym postem.


Na początek mini galeria prac kwietniowych:

1. Prace Joanny - śliczne ocieplacze na kubki:



2. Moje szydełkowe podkładki pod kubki (klik):



3. Berecik, wykonany przez Ulę (klik):



Pod wpisem z galerią prac marcowych u Justynki znalazłam tylko link do prac Joasi. Jeśli powstały jeszcze jakieś prace, a nie zdążyłyście umieścić linku, poproszę o podanie go w komentarzu pod tym postem - dzięki temu będę mogła uzupełnić wpis :)

Za miesiąc opublikujemy galerię prac majowych:) Wpis podsumowujący pojawi się na blogu Justynki

Poproszę o pozostawienie linków z pracami majowymi pod tym postem.

Uwaga:
Wklejając link do swojego posta wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas zdjęcia w celu stworzenia galerii (skopiowanie ze swojego bloga i publikację na blogu Mijające Chwile 2 oraz Zielony Kamyk).
Zapraszamy do wspólnej zabawy

Asia i Justyna

Pozdrawiam serdecznie i życzę ślicznej niedzieli!!!

Asia







czwartek, 28 kwietnia 2016

Chorujemy i zajmujemy się rękodziełem :)

Mała wróciła wczoraj ze szkoły chora - gorączka i wymioty... Jakiś wirus. I tak siedzimy sobie dziś razem - ona i ja :) Czymś musimy się zająć. To znaczy - ja zawsze mam coś do zrobienia, ale Mała potrzebuje zajęcia, które zaciekawi ją na chwilę. I tak znalazłam moje stare krosno. Malutkie. Tkałam na nim wieki temu dywaniki dla lalek. I dziś wręczyłam je Małej:) Tka:


Powstaje dywanik dla myszki :) W paseczki, żeby myszce było przyjemnie, a Małej - żeby się nie nudziło :)
Ja, z bólem głowy i żołądkiem jakimś takim nie moim, siedzę obok z moim swetrem:


Mam go już całkiem sporo, w przeciwieństwie do włóczki - nie wiem, co sobie myślałam, zaczynając ten sweter... Myślałam chyba, że mam tej włóczki więcej. Szkoda, że nie sprawdziłam. Mam lace Dropsa w identycznym kolorze, więc ewentualnie poratuję się tym lacem - będę robić nim w dwie nitki.
Nie pokazywałam jeszcze podkładek, które zrobiłam na szydełku dwa tygodnie temu. Oto one:



Mam jeszcze do sfotografowania granatową tuniczkę córci - może dziś uda nam się zrobić zdjęcia :)

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia!
Asia








wtorek, 19 kwietnia 2016

Ogłoszenie



Pragnę zaprosić Drogie Koleżanki Dziewiarki 
na kolejne spotkanie, które odbędzie się 
w najbliższą sobotę, tj. 23 kwietnia w lokalu 
"Kryjówka", ul. Mickiewicza 19, Rzeszów (sala na dole),
w godz. 16-19.
Serdecznie zapraszamy!!!!

niedziela, 10 kwietnia 2016

Robótki w trakcie i zielone ciasto

Mam dwie robótki na drutach - pierwsza, to granatowy sweterek dla córci, z merino baby, mięciutki. Druga, to sweter dla mnie, różowy, z baby alpaki, również milutki. Sweter dla córci jest prawie gotowy. Zrobiłam za wąski dekolt i teraz muszę to poprawić, troszkę podpruć i już! Natomiast sweter dla mnie jest dopiero zaczęty, chwilę potrwa, zanim go skończę. Robi się go bardzo przyjemnie, jednak przybywa bardzo powoli, z powodu braku czasu na dzierganie.
Poniżej zdjęcia obu robótek:


Upiekłam wczoraj ciasto. Mąż znalazł przepis w internecie. Ciasto ma kolor ... zielony i jest bardzo smaczne! To ciasto "Leśny mech", przepis znalazłam tu (klik) . Wygląda tak:



Ja wykorzystałam mrożony szpinak, ale można użyć też świeży. 
Jako wielbiciele lasu musieliśmy wypróbować ten przepis. I muszę przyznać, że przypadł nam do gustu!

Miłej i spokojnej niedzieli życzę!
Asia