niedziela, 13 maja 2018

Żółta chusta

U mnie nadal atmosfera "chustowa" :) Powstała kolejna szydełkowa chusta. Gdy zobaczyłam jej projekt na facebookowej grupie "Chusty i szale razem dziergane", wiedziałam, że muszę ją mieć.
Do jej wykonania wykorzystałam zalegające motki Baby Alpaki Silk Dropsa, które zostały mi po zrobieniu tuniki (tej - klik ). Włóczki zaczęło mi brakować w połowie chusty - wzór okazał się bardzo włóczkożerny. W międzyczasie przyjechała do mnie Justynka i naradziłyśmy się - stanęło na tym, że tunikę spruję i dokończę chustę. Była to bardzo dobra decyzja, bo w tunice nie chodziłam - była za długa i po prostu źle leżała. A chusta wyszła idealna, co mnie cieszy:


Dane techniczne:
wzór: Kalinda (klik)
włóczka: Baby Alpaka Silk Drops, biały to Fabel Drops;
szydełko: 3,5 mm

Chusta jest cudownie miękka i delikatna, ciepła i duuuża, czyli taka jak lubię :)

Często podziwiam zdjęcia z Waszych pięknych ogrodów. Zawsze mnie zachwyca widok kwitnących kwiatów. Ja nie mam ogrodu, ale dziś spędziłam niedzielę z mamą - ona ma śliczny malutki ogródek. I dzięki temu, że miałam przy sobie aparat fotograficzny, mogę i ja pokazać na blogu zdjęcia kwiatów :) Niech ozdobią ten blog troszeczkę.
Kocham maj :)








Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanego, pogodnego majowego tygodnia!

Asia








piątek, 27 kwietnia 2018

Chusta niebieska

Po zrobieniu bluzeczki Summer tej (klik) zostało mi trochę włóczki. Miałam z niej zrobić drugą podobną bluzeczkę, ale potrzeba wypróbowania nowego wzoru na chustę była silniejsza. Wzór wydrukowałam, chustę zaczęłam robić i w połowie udziergu wiedziałam, że tej włóczki mi braknie. Z pomocą przyszła Asia (Kolorowe Motki), która dobrała mi odpowiednie odcienie. Dzięki temu mogłam chustę skończyć. Oto ona:


Wzór: Quiraing Shawl (klik)
szydełko: 4 mm,
włóczka: kolorwe motki akryl/bawełna (klik)

To moja pierwsza szydełkowa chusta. Jestem z niej baaardzo zadowolona - jest duża, mięciutka i ślicznie się prezentuje do moich ulubionych granatowych ubrań.
Wybaczcie, że zdjęcia są robione wewnątrz (u mojej koleżanki :) - robiłam je miesiąc temu, kiedy aura za oknem jeszcze nie sprzyjała fotografowaniu.
Zdjęć na mnie nie będzie - nadworny fotograf jest zajęty - uczy się pilnie.

Dziękuję ślicznie za bardzo miłe komentarze pod poprzednim postem :)
Ściskam Was mocno i wiosennie!
Miłego weekendu!!!

Asia

środa, 11 kwietnia 2018

Kolejna chusta

Chusta ta powstawała bardzo długo - zaczęłam ją zimą i niespiesznie przerabiałam oczka. Była to typowa robótka na "niemyślenie" - idealna w czasie oglądania filmu czy odpytywania dzieci z lekcji :) I tak oczko za oczkiem rosła sobie.
Wybrałam cieniutką nitkę i podczas robienia próbki okazało się, że jest jednak zbyt cienka - zdecydowałam się robić chustę z podwójnej nitki. Oto ona:


Lubię jej kolory - pasują do każdego ubrania. 
Nitka to Gazzal Dennis - mieszanka merino, poliakrylu i poliamidu. Druty 5 mm, pomysł własny.
Nie blokowałam - po prostu potraktowałam gotowy wyrób parą - pomogło. Oczka ażurowe otworzyły się, chusta nabrała kształtu.

Życzę pięknego dnia!!!!

Asia


środa, 4 kwietnia 2018

Zakładka dla córci

W święta udało mi się dokończyć zakładkę, którą zaczęłam wyszywać wieku temu. Jest dla córci. Z delfinem, bo lubi te zwierzęta :)



Córcia jest zadowolona, bardzo :) Ja też. Oby ta zakładka przyczyniła się do częstszego zaglądania do książek :)

Miłego dnia!

Asia




wtorek, 3 kwietnia 2018

Skarpety gotowe

Skończyłam kolejną parę skarpet i na pewno nie jest to ostatnia para. Wyszły bardzo duże - rozmiar 43 - 45. Tak wyglądają:



Wzór jest tylko w górnej części. Niewygodnie nosi się skarpety, które całe pokryte są wypukłymi wzorami - mnie te wzory "gryzą".

Dane techniczne:
włóczka: Alize Superwash;
druty: 2,5 mm;
wzór: własny.

Bardzo dziękuję za odwiedziny oraz za miłe komentarze!

Pozdrawiam wiosennie!

Asia


środa, 7 marca 2018

Skarpetkowo

Jako że duże formy wymagają sporo czasu, dziergam "z doskoku", w przerwach pomiędzy pisaniem, formy małe - skarpety.


Dane techniczne:
włóczka: Lima Drops,
druty: 4,5 mm
rozmiar: 42

Bardzo szybko powstały, są niezwykle ciepłe, ale strasznie się filcują... W końcu to alpaka...
Dlatego kolejne robię już z włóczki typowo skarpetkowej:


Dziękuję za odwiedziny i życzę spokojnego tygodnia!

Asia




piątek, 2 marca 2018

Zima

Zima daje się nam we znaki. Mróz nie ustępuje, uszy marzną. Dlatego podjęłam szybką decyzję - robię podwójne czapki! Jedną dla córci, drugą dla mnie.
Tak się zapowiadała czapka córki:


A tak wygląda gotowa:


Czapka powstała z włóczek Phildar - wewnętrzna warstwa to akryl, zewnętrzna to mieszanka akrylu i moheru. Banderolki wyrzuciłam, więc nie mogę podać dokładnych nazw. Miała zbyt gruby brzeg, więc wciągnęłam elastyczną cienką gumkę. I czapka się sprawdza - dobrze trzyma się na głowie, nie zjeżdża na oczy, nie odsłania uszu, jest nieprzewiewna. Córka chodzi w niej codziennie.

W przypływie radości, że tak dobrze mi poszło, zrobiłam drugą - dla siebie:


Warstwa wewnętrzna to zalegający od kilku lat merynos - mięciutki :) A zewnętrzna to Alize Angora Gold Star - okropnie rozciągliwa i żyjąca własnym życiem. Dobrze, że ujarzmiłam ją tym merynosem. Niestety, czapka pójdzie do poprawki - jest za płytka, przez co podjeżdża do góry i odsłania uszy... Ech... A ja biegam na tym mrozie w starej jak świat czapce...

Za to na pocieszenie przyszedł mi kosz włóczek skarpetkowych:


I skarpetki już się dzieją:


Dziękuję za odwiedziny! Trzymajcie się ciepło w te mrozy!

Asia