Wyszywa mi się znakomicie! Ręka wprawdzie jest smarowana maścią, ale co tam :)
Niewiele przybyło krzyżyków w obrazku, ponieważ miałam mnóstwo innej pracy: byłam na dwóch obronach prac licencjackich. I co najważniejsze - obronili się moi seminarzyści!
Mam hodować te kwiaty i pamiętać o nich... Przyszło mi pracować ze wspaniałymi, kreatywnymi i zdyscyplinowanymi osobami; żal, że zakończyli już pewien etap studiów... Mam nadzieję, że z częścią z nich spotkam się jeszcze :)
A na koniec - coś pięknego. Spójrzcie, co dostałam od pewnej cudownej osoby:
To jest obraz wyszyty ... koralikami! Pierwszy raz w życiu zobaczyłam coś takiego z bliska! Piękny!!!!!
Dziękuję z całego serca!
Dziękuję za odwiedziny i za to, że zostawiacie tu swój ślad :)
Miłego tygodnia :)
Asia



























