piątek, 22 lipca 2022

Upalne robótki

 Nadeszła fala upałów, które nie najlepiej znoszę. Już jako mała dziewczynka nie lubiłam przebywać na słońcu, a wysokie temperatury od zawsze powodowały u mnie senność i  niemoc ogólną. 

Dlatego zdecydowałam się dopasować robótki do pogody - obecnie zajmuję się haftem (efekty pokażę w poniedziałek), na drutach natomiast mam małogabarytowe rzeczy - skarpetki (ostatnio bowiem kupiłam z zamiarem wypróbowania kilka motków nieznanych mi dotąd włóczek skarpetkowych):



Robótki te powstają popołudniami, w ogrodzie pod rozłożystą gruszą, która daje cudowny cień :)


Córcia obdarowała mnie natomiast taką uroczą gąską:




Gąska tak bardzo mi się spodobała, że poprosiłam o dwa kolejne obrazki do serii - oprawię je w białe ramki i ozdobię nimi przedpokój.


Dziękuję za odwiedziny i życzę pięknego, spokojnego weekendu!!!


Asia

poniedziałek, 4 lipca 2022

Poniedziałek z haftem - cz. 4, Magnolie

 Tak się złożyło, że musiałam na chwilę odłożyć haft z magnoliami, ale w te upalne dni powróciłam do niego z radością. Wyszywa się go bardzo dobrze. 

Było tak:


A teraz jest tak:





A w kolejce czekają trzy zestawy, które ostatnio nabyłam:


Te dwa powstaną do przedpokoju. 

A ten - to gratis, będzie prezentem dla męża na urodziny:



Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze!

Pięknego tygodnia Wam życzę!


Asia

niedziela, 26 czerwca 2022

Letnie czytanie i zakładki

 Ostatnio mało miałam czasu na czytanie książek, a przecież to moje drugie ukochane hobby! Tak nie może być. Zapisałam się więc do nowootwartego w naszej bibliotece Klubu Dyskusyjnego Książki. Oto książka na czerwiec:


Książka liczy wieeele stron, ale jest tak dobrze napisana, że czyta się ją świetnie! Autorka opisuje historię akuszerek w XIX-wiecznej prowincji. Fabuła jest bardzo dobrze ułożona, a charakter tamtej epoki świetnie odtworzony dzięki językowi. Codziennie wieczorem zatapiam się w klimacie wsi przed pierwszą wojną.

Córka też czyta - kryminał. I wymyśliła, że skoro książka, to i zakładka nowa przydała by się. 

Ona zrobiła taką:


Na zakładce jest karakal stepowy - kot, który bardzo się córce podoba :)

Ja wyhaftowałam swoją:


I zbliżenie:



I tak sobie razem czytamy w ogrodzie, spacerujemy i cieszymy się z faktu, że już nie trzeba wstawać wcześnie rano :)

Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze!

Pięknej niedzieli Wam życzę!!!

Asia

wtorek, 21 czerwca 2022

Dwie chusty, koc i nowy domownik

 Lubię robić chusty. Z kilku powodów - po pierwsze, chusta szybko przyrasta na początku, co daje wrażenie, że robota idzie migiem. Po drugie - lubię robić chusty z motków ombre, bo robiąc nie mogę się doczekać zmiany koloru. Po trzecie - chusty dają tyle możliwości wykorzystania różnych wzorów! No i najważniejsze - na chustę zawsze znajdzie się ktoś chętny.

Tak było i tym razem. Obiecałam koleżance, że zrobię jej chustę. Kolory miały być stonowane, beżowe. Kupiłam więc motek i przystąpiłam do pracy. Jako że to miała być chusta letnia, wybrałam wzór mocno ażurowy. I tak oto powstała:



Dane techniczne:
wzór: Virus Shawl
szydełko: 3,5 mm

Przyznam, że motek ten bardzo mi się spodobał i rozważam kupienie go dla siebie i zrobienie z niego chusty :)

A chustę Virus mam już jedną - zrobiłam ją kilka lat temu i nadal jest jak nowa:


Ta zielona chusta bardzo się spodobała mojej mamie - i mam teraz kolejne zamówienie, na taką właśnie :)

Tak wyglądają razem:


Ostatnio spotkała mnie miła niespodzianka - mama kolegi zrobiła dla mnie koc! Spójrzcie, jaki piękny!!!!


Jest miękki, sprężysty i ma takie piękne kolory! 

I jak już jestem w temacie niespodzianek - to druga niespodzianka:


Poznajcie - to Krokiet. Zamieszkał z nami kilka dni temu. Lunia polubiła go - niańczy go, chodzi za nim krok w krok, o tak:


Tyle radości zagościło wraz z tym maluchem! Cieszymy się wszyscy każdą chwilą :)

I tego Wam życzę - nieustającej radości!!!

Asia

sobota, 4 czerwca 2022

Dzień Matki, Dzień Dziecka i zdrowe odżywianie

 Serdecznie dziękuję za tyle miłych słów pod poprzednim postem! Dziękuję za wsparcie i dobre myśli wysyłane do mnie :)

Dzień Matki był dla mnie w tym roku wyjątkowy. Wyjątkowy, bo mogło go nie być. Mając tę świadomość, przeżywałam ten dzień w dwójnasób, ciesząc się z każdej chwili spędzonej z bliskimi. W tym dniu była ze mną moja mama - to też wyjątkowe, bo od lat obchodziłyśmy Dzień Matki w soboty, z racji pracy i innych obowiązków. Umówiłyśmy się, że w tym roku obdarujemy się własnoręcznie zrobionymi prezentami. Ja dla mamy zrobiłam torebkę:



Zrobiłam ją z podwójnej nitki Jeans Yarn Art, szydełkiem 5 mm. Wyszła miękka - tak, jak chciała mama.

Córcia zrobiła dla mnie i dla babci śliczne podkładki z drzewa sosny - są polakierowane, żeby można było spokojnie postawić na nich kubek z herbatą, nie martwiąc się, że coś się stanie z obrazkiem.



Moja jest ta z żabką :)

Syn, który jest teraz na drugim końcu Polski, przesłał mi tulipany:



Dzień Dziecka spędziłyśmy na spacerze i grając w nowe gry:






"Plastry miodu" wcale nie jest łatwą grą, chociaż taką się na początku wydaje być. 

Trudność gry rośnie w miarę układania plastrów. Można w nią grać na kilka sposobów. Rozgrywka trwa dosyć krótko, więc nie ma szans na znużenie.



"Góra uczuć" jest grą terapeutyczną. Pomaga wyrazić uczucia i prowokuje rozmowy o nich, o trudnych sytuacjach, o radzeniu sobie z problemami.

Na Dzień Dziecka zrobiłam dla córci kwiatową kanapkę:



Produkty pochodzą oczywiście z naszego ogródka. Bo w ramach zdrowego żywienia znów założyłam grządki. Nie byłam pewna, czy mi się to uda w tym roku, ale pracuję na nich pomału, codziennie tylko troszkę, i efekt jest - coś już rośnie! 

Ponieważ nie mogę nosić ciężkich rzeczy - dostałam wózek ogrodowy:



Luna na niego szczeka - nie bardzo wie, co to jest :) 

Na zdjęciu jestem w najnowszym sweterku, zrobionym z cudownej włóczki Sky Dropsa. Na razie to taka zajawka, profesjonalna sesja na pewno się odbędzie, bo Pani Fotograf wybiera się do mnie :)

Ponieważ staram się wykluczyć z jedzenia wszelką chemię (co jest naprawdę trudne), założyłam nie tylko grządki. Posadziliśmy sporo młodych drzewek owocowych oraz krzewów - porzeczek, jeżyn, borówek. Zaowocują zapewne w przyszłym roku, ale już teraz cieszę się, że je mam :)

Postanowiliśmy też nabywać mleko od sąsiada. W tym celu zakupiliśmy takie oto cudowności:


Dziś pod wieczór ruszamy z nimi do obory!


I takim to optymistycznym akcentem kończę dzisiejszą relację z życia. Pozdrawiam Was serdecznie i idę w odwiedziny na Wasze blogi.

Miłej soboty!


Asia


sobota, 21 maja 2022

Wróciłam!

 Witam na blogu po powrocie z kliniki! Jestem wyleczona!!!! Moja radość jest ogromna! Od października krążyłam pomiędzy kliniką a domem, bałam się, bolało i czasami miałam dość. Ale najważniejsze - już jest po! Teraz zamierzam się cieszyć życiem - i to bardzo!!!

W czasie mojego pobytu tam nie próżnowałam. Dziś pokażę tylko zajawki, bo moje prace wymagają wykończenia.

Powstała chusta robiona w ramach CAL-u "Kalinka". Cóż to była za zabawa! Ponad 400 uczestniczek, wzajemny doping i wsparcie, a w efekcie końcowym - piękna chusta!


Od razu zaczęłam kolejną chustę - dla koleżanki:



Oraz - torebkę dla mamy:



Mój ogród powitał mnie pięknie kwitnącym sadem i soczystą zielenią liści i trawy. Kupiłam więc kwiaty i posadziłam w doniczkach, by dodać jeszcze trochę koloru:







Z pomocą córki założyłam zakątek z ziołami:


Dziękuję za Wasze odwiedziny, za ciepłe słowa, za trzymanie kciuków za mnie! Pozdrawiam Was serdecznie i pędzę odwiedzić Wasze blogi!
Miłego weekendu!

Asia

wtorek, 19 kwietnia 2022

Ciąg dalszy robótek szpitalnych

 Nadal się leczę i nadal przebywam poza domem. Aby wypełnić czas jakimś działaniem, dziergam i wyszywam. I tak oto przybyło mi nieco magnolii:





Zaczęłam też robić chustę w ognistych kolorach:



Pierwotnie z tego motka miała powstać bluzka, ale po kilku pruciach poddałam się... Cięgle coś się nie zgadzało, liczba oczek nie była jednakowa po obu stronach, pomimo, że liczyłam i liczyłam... Doszłam do wniosku, że robótka ma dostarczać przyjemności, a nie udręki i zaczęłam robić chustę. Wychodzi ładnie. 

Zrobiłam też skarpetki dla cioci, w kolorze, jaki chciała:



Powstały z włóczki skarpetkowej na drutach 2,5 mm. A w tle widać obrazek mojej córci.

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie!!!

Asia