Święta się zbliżają, robótki zaczęte przyrastają. I przyrastałyby szybciej, gdyby nie zamówienie męża na wełniane skarpety. Mąż lubi tylko takie - grube, z podwójnej nitki wełenki skarpetkowej. Mówi, że w takich jest mu najcieplej. Zrobiłam więc z resztek, które miałam w domu:
niedziela, 19 grudnia 2021
W tak zwanym międzyczasie
wtorek, 14 grudnia 2021
Planer i kolejne robótki
Bardzo, naprawdę bardzo Wam dziękuję za tyle ciepłych słów! Dodały mi siły i poczułam, że warto pisać, dziergać, pokazywać to potem.
Tak naprawdę impulsem do działania drutowego i blogowego był prezent od Justynki - pewnego dnia otrzymałam przesyłkę, a w niej między innymi to:
czwartek, 2 grudnia 2021
Grudniowo
Długo się zastanawiałam, co dalej. Jeszcze we wrześniu było ok, ale potem już nie. Weszłam bez mojej zgody w rzeczywistość, jakiej nie chciałam. Zaakceptowałam to. I zaczęłam żyć, trochę inaczej. Zastanawiałam się, co będzie z blogiem. Czy pisać, jak gdyby nigdy nic, czy zamilknąć, przeczekać. Ale to inne życie będzie trwało długo. Tyle nie pisać, podczas gdy cały czas coś tworzę? Pisać tu, co się stało - nie wiem. To blog głównie robótkowy. Ale z drugiej strony pisać, jak dawniej, skoro i tak, jak przyjdzie wiosna, może zrobię sesję, i zobaczycie mnie inną?
Poprzeglądałam mojego bloga - jest też formą pamiętnika. Są tu moje wspomnienia z czasów, kiedy córcia była mała, gdy zajmowałam się nie tylko robótkami. Więc jestem. I piszę. Otóż - zachorowałam. Poważnie. Żyję od wyjazdu do kliniki do wyjazdu. Leczę się, leczenie znoszę różnie. Potem będzie operacja, potem znów leczenie. Bolesne, powodujące cierpienie, na ciele i na duszy. Ale walczę.
Podczas moich wyjazdów do kliniki robię na drutach lub szydełku. Bo coś muszę tam robić. Dziś chciałam pokazać te moje poszpitalne twory. Zdjęcia są moje, ale może w święta uda się zrobić lepsze :)
Najpierw powstał komplet dla mnie. Kolory dobierała mi córcia - miały pasować do beżowego płaszczyka. Oto on:
Zdjęcia robione na szybko, tuż przed wysłaniem na północ kraju. Mam nadzieję, że w święta uda mi się zrobić zdjęcia na synu.
poniedziałek, 27 września 2021
Jesienny komplet dla córci
Nadeszła moja ulubiona pora roku. Tak ją kocham - jesień! Wielobarwną, słodką śliwkami i gruszkami, aż kapiącymi od soku. I dającą nam ten cudny zapach jabłek rozsmażanych z cynamonem - na szarlotki, rzecz jasna. I przynoszącą mgły poranne - zimne, schodzące ze wzgórza jak duchy nocne, które idą się skryć na dzień, by nocą znów wyjść.
I taka też jesień przyszła do mnie - słodka, z jesiennym ogrodem wielobarwnym, z dziećmi w nowych miejscach - zadowolonych z nowych koleżanek i kolegów. I z mgłą w postaci niezbyt dobrych wieści.
Jak to jesień.
Wzięłam się za przygotowania do niej - ostatnie przetwory zapełniają moją spiżarkę, a z bajecznych jesiennych motków powstał komplet dla córki (prezentuję go ja, gdyż córka wolała towarzystwo syna mojej ukochanej pani fotograf). Oto on:
Dane techniczne:
wzór: chusta Koniczynka by Crochet Frog dostępny tu, wzór czapki - z głowy.
włóczka: bawełna-akryl motek 1 o długości 800m, 3 nitki, na czapkę zamówiłam motek 4-nitkowy, dwa kolory, 500 m.
szydełko: chusta - 3 mm, czapka (robiona złożoną nitką na 3 części) 5 mm.
zdjęcia: by Iza (dziękuję!!!!).
W chuście zrezygnowałam z ostatniego koloru, ponieważ córka chciała taką niedużą chustę pod szyję. Wzór na tyle mi się spodobał, że właśnie robię go - tym razem dla siebie, z innej włóczki, w innych kolorach i w większym rozmiarze.
Podczas gdy dzieci bawiły się w ogrodzie, my z Izą podziwiałyśmy uroki jesieni:
piątek, 10 września 2021
Niebieski sweterek według Mao
Nadszedł czas pokazać sweterek, który zrobiłam według instrukcji Małgosi . Sweter ma bardzo wygodną konstrukcję, ładnie obniżoną linię ramion, bardzo zgrabny dekolt (można zrobić podobny sweterek z innym dekoltem według tej instrukcji), ma wygodne rękawy. Jednym słowem - lubię go i noszę często :)
wtorek, 7 września 2021
Torebka w kolorze cegły
Jak już pisałam wcześniej - robienie torebki było na tyle przyjemne, że od razu zamówiłam sznurki na kolejną. Ta powstawała dłużej - jest większa, więc i robienie jej zajęło mi więcej czasu. I zrobiona została nieco inaczej - zaczęłam od owalnego dna, potem ciągnęłam robótkę do góry. Wyszła taka:
Dane techniczne:
sznurek: Yarn Art Macrame Cotton 3 mm,
szydełko: 5 mm,
zużycie: niecałe dwa motki.
Zdjęcia: by Iza (dziękuję!!!!).
Rączki tym razem zrobiłam krótsze. Torebka nie ma podszewki - może kiedyś wszyję ją, na razie nie widzę takiej potrzeby. Jest pojemna - zmieści teczkę o formacie A4 i wiele innych rzeczy.
Na razie przystopowałam z torebkami. Rzuciłam się w wir przygotowań do szkoły - robię dla córki chustkę pod szyję, czapkę do kompletu, kończę moją chustę i będę robić komplety jesienne - czapka i szalik lub czapka i chusta dla siebie. Wszak nadchodzą chłodniejsze dni.
W kolejnym poście pokażę sesję niebieskiego sweterka robionego według przepisu Małgosi - Mao.
Dziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarze!
Miłego dnia!
Asia
czwartek, 2 września 2021
Pierwsza torebka ze sznurka
Torebki ze sznurka podobały mi się od dłuższego czasu, ale nie zabierałam się za nie z dwóch powodów - po pierwsze nie posiadam sznurka w swoich zapasach, po drugie - zrobienie takiej torebki wydawało mi się poza granicami moich możliwości. Moment przełomowy nadszedł podczas jednej z wizyt mojej cioci - ciocia przyjechała do mnie na wieś ze swoją robótką - właśnie powstającą torebką ze sznurka. To znaczy - to jeszcze nie była torebka - ciocia przerabiała oczkami ścisłymi coś, co wyglądało jak przepiękny szeroki pas, było cieniowane i miękkie! I takie piękne! Ciocia powiedziała, że robi, ale w sumie nie wie, co ma z tego powstać. Ja od razu powiedziałam - torebka! Cioci ten pomysł bardzo się spodobał, ustaliłyśmy jeszcze - jakie boki, jakie uchwyty i obie byłyśmy zachwycone! Od tego momentu sznurek nie dawał mi spokoju. Aż następnego dnia ciocia zadzwoniła i powiedziała, że braknie jej sznurka i trzeba gdzieś dokupić. Zamówiłam! I dla niej, i dla siebie. Gdy tylko paczka przyszła, zaczęłam robić swoją pierwszą w życiu torebkę. Wybrałam coś prostego, żeby sobie poradzić. Wyszło tak:

















