piątek, 5 sierpnia 2022

Komplet skarpetek niebieskich

 Nie będę ukrywać, że Bokasia bardzo mnie inspiruje skarpetkami, które - co zajrzę do niej - są piękniejsze! Robi prawdziwe cuda, tak starannie wykonane, że z lubością je oglądam. 

I na oglądaniu się u mnie nie kończy - zakupiłam nowe motki włóczek skarpetkowych i zaczęłam je wypróbowywać.

Na pierwszy rzut poszła mieszanka wełny i bambusa:



Powstała z niej para skarpet dla męża - do glanów. Ponieważ włóczki zostało, postanowiłam spróbować, czy z jednego motka uda się zrobić dwie pary skarpet. Na wszelki wypadek palce i piętę zrobiłam z innej włóczki, a wierzchnią stronę ozdobiłam ażurem. Tym razem powstały skarpetki dla mnie - krótkie stopki:


Widać na nich, jak wzór się rozmył w tej części, gdzie zastosowałam ażur. 

I obie pary razem:


Dane techniczne:

włóczka: Himalaya Socks Bamboo

druty: 2,5 mm

Z jednego motka wyszły dwie pary skarpet w rozmiarach 42 i 39. I jeszcze troszkę zostało.

Włóczka jest miękka, przyjemna, skarpety wyszły identyczne, co bardzo cieszy. Nie wiem jeszcze, jak się sprawuje w noszeniu, wiem natomiast, że bardzo farbuje w praniu.

Kolejna para skarpet powstała dla mnie. To skarpety do glanów na jesień:


Dane techniczne:

włóczka: Vlna Hep Socks

druty: 2,5 mm


Włóczka miło mnie zaskoczyła. Po pierwsze, ma piękne kolory! Kupiłam trzy motki, ale jest ich więcej i naprawdę trudno się zdecydować, który wybrać. Jest miękka, w praniu nie farbuje, za to po wyschnięciu widać delikatny meszek (robi się taka puchata):


Tak prezentują się wszystkie 3 pary:


Kolejne włóczki skarpetkowe, które mam ochotę wypróbować, to Opal. Ich to jest dopiero wybór i naprawdę nie wiem, jak się zdecydować :)


Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie!!!


Asia

9 komentarzy:

  1. Joanno, ależ mi miło, że zainspirowałam Cię do wydziergania skarpetek! Zwłaszcza, że powstały takie cuda! Wielkie dzięki za recenzję włóczki, nie znam jej, a zaciekawił mnie skład. Jak tylko wyrobię moje zapasy, to wypróbuję😃 Pozdrawiam gorąco, uff... jak gorąco🫠

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest właśnie takie miłe w blogowym świecie - odwiedzamy się, inspirujemy :) U mnie szaleństwo skarpetkowe trwa nadal :)

      Usuń
  2. Czy zimowe zapasy już w komplecie? :) Świetny pomysł z tymi stopkami! Też dziękuję za opisy włóczek :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak - wskoczyłam już w dzierganie jesienno-zimowe :) Dodam jeszcze post o tym, jak włóczka sprawuje się w użytkowaniu.

      Usuń
  3. Jakie śliczne skarpetki! Piękne te kolory i ich układ w gotowych skarpetkach. Włóczek, których użyłaś, nie znałam, dziękuję za Twoje prezentacje :)
    I wiesz co, zainspirowałaś mnie do wydziergania takiej małżeńskiej pary jednakowych skarpetek: dla mnie i Męża. Świetny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet nie myślałam, że z jednego motka można zrobić aż dwie pary skarpetek. I to pełno-rozmiarowe a dodatkowo bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jakby dodać jeszcze jakąś włóczkę, to i trzy pary wyszłyby. Oczywiście wszystko zależy od ilości dodanej włóczki, ale jednak te motki wełenki skarpetkowej są wydajne.

      Usuń
  5. Skarpetki wyszły cudnie, piękne te kolory

    OdpowiedzUsuń