środa, 27 maja 2015

Wspólne Dzierganie i Czytanie 25

Dopiero wczoraj zauważyłam, że nie zrobiłam ani jednego wpisu w maju z naszej akcji Wspólne Dzierganie i Czytanie . Czas coś napisać. Czytam mniej, z powodu innych obowiązków, ale czytam.


Przeczytałam "Strasznego dziadunia" M. Rodziewiczówny i trochę mnie rozczarował. Mam wrażenie, że książka jest jakaś "niedorobiona" - wątki pourywane, mnóstwo niedopowiedzeń. Tak jakby autorka pisała książkę bardzo się spiesząc i pomijając wiele spraw. Jaka była myśl przewodnia książki - tez nie wiem. Wszystko było takie jakieś porozrzucane.
Teraz czytam "Lato leśnych ludzi" tej samej autorki i muszę powiedzieć, że to zupełnie inna książka. W tak piękny sposób przedstawiona została przyroda, że aż chce się czytać i napawać opisami, pięknem języka, pogodnym nastrojem bijącym z każdej stronicy. Czytam z ogromną przyjemnością :)
Z Małą czytamy książkę, którą zachwycałam się, będąc dzieckiem - "Dom pod kasztanami" Haliny Bechlerowej. Magia i tajemniczość, cudne ilustracje Jana Marcina Szancera - czytamy z zapartym tchem! (Mała znów choruje - siedzimy w domu).
Dzierga się koc szydełkowy dla córci - mam już prawie połowę. Braknie mi włóczki, ale to było do przewidzenia.
New Way skończony, wyprany i - uwielbiam go! Jest śliczny! Pięknie leży, wełenka cudnie zmiękła i dzięki temu nabrała lekkiego blasku, a oczka wyrównały się :) Ale o tym - następnym razem.
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia!
Asia

19 komentarzy:

  1. Ja też nie przyłączyłam się do akcji w maju.... Jakoś tak szybko minął ten miesiąc! ^^
    Książki mojego dzieciństwa, ach!... Wróciłam ostatnio do Musierowicz, może cofnąć się bardziej w czasie i sięgnąć do wcześniejszych lektur?... *^o^*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też maj tylko mignął... Ja do Musierowicz też zamierzam wrócić, do Nienackiego, tylko - kiedy... W międzyczasie pojawiają się nowe książki i powieści, które też chcę przeczytać :)

      Usuń
    2. Hihihi ją ostatnio przeczytałam dzieci z bullerbyn:-):-):-)

      Usuń
  2. Lato leśnych ludzi oglądałam jako dziecko, uwielbiałam ten serial, jestem pewna, że i ksiażka by mi się spodobała, zresztą tak pięknie o niej piszesz, że od razu mam ochotę to sprawdzić:-)
    Z resztkami tak własnie jest - człowiek wymyśli coś, żeby je wykorzystać, a potem i tak musi włóczkę dokupić;-) Ale kocyk coraz ładniejszy, jakim to szydełkiem robisz?, bo mam wrażenie, że drobniutkim.
    Życzenia zdrowia dla Małej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O - nawet nie wiedziałam, że był nakręcony serial :) Z chęcią bym obejrzała. No właśnie - niby chciałam wykorzystać resztki, a tu trzeba dokupić i to sporo (koc pochłonie ponad kg włóczki). Robię na szydełku 3,5 mm. Dziękuję za życzenia zdrowia :)

      Usuń
  3. Bardzo jestem ciekawa New Way. Ja też czytam książki z dzieciństwa ale z synkiem (starsza córka czyta sobie sama) i też uważam,że są najpiękniejsze.Życzę zdrówka i uśmiechu mimo deszczowej pogody. Pozdrawiam z Tbg Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj udało mi się zrobić zdjęcia New way na mnie, post pojawi się w weekend. :)
      Dziękuję!!!!

      Usuń
  4. Pokazuj New Way, pokazuj - w następną środę najlepiej. "Lato leśnych ludzi" było lekturą w podstawówce chyba, którą oczywiście ominęłam (książkę, nie szkołę, tej się ominąć nie dało), bo choć w tamtym czasie czytałam o wiele więcej niż teraz i co roku zgarniałam nagrodę dla najaktywniejszego czytelnika biblioteki dziecięcej, to po szkolne lektury sięgałam rzadko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciekawe, co piszesz o lekturach. Ja mam podobne zdanie. czytałam lektury szkolne, ale gdybym mogła, wybrałabym zupełnie inne ksiązki. Jestem ciekawa, jak dzisiejsze pokolenie młodzieży przechodzi przez te lektury, bo one wcale się nie zmieniły, a dzieci i młodzież są inne, niż my kiedyś.

      Usuń
  5. Sliczna robotka, odpisuje sobie ten tytul ksiazki do czytania z dzieckiem i pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko - polecam! Dzieciom spodoba sie :)

      Usuń
  6. Kiedyś czytałam namiętnie książki Rodziewiczówny .... ale teraz jakoś zapał do czytania też gdzieś uleciał ......
    Kurujcie się dziewczyny i do miłego zobaczenia ...
    Buziaczki i uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bernadko - dzięki za życzenia! Jadzia jakoś pomału ma się lepiej :)

      Usuń
  7. Stara dobra klasyka :) dużo zdrówka dla Małej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładny kocyk się szykuje:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Straszny dziadunio to powieść z morałem. Domorosły socjolog - dziadek - jednego wnuczka rozpieszcza dajac mu zaopatrzenie na wszystkie możliwe zachcianki, zaś drugiego ciężko doświadczając i odpychając. wszystkie poczynania wnuków są śledzone i dziadek ma jak na owe czasy natychmiastowe relacje z tego, jaki charakter wynika z takiego, a nie innego wychowania. W momencie, gdy ten odpychany mentalnie wnuczek i pozostawiony sobie rozchorował się - dziadek postanawia się ujawnić, aby taki diament nie umarł. A więc w skrócie - jak chcecie mieć człowieka dobrego charakteru, nie pozwalajcie mu na wszystko, czego zapragnie. Jednakże miejcie go w opiece tak, żeby tego nie widział.

    OdpowiedzUsuń