piątek, 19 maja 2017

Przyjemności

Przyjemności należy sobie sprawiać, a jakże :) Do takiego doszłam wniosku, kiedy zobaczyłam dostawę wełenek u Marzenki . Niedługo będą moje urodziny, więc okazja - same widzicie - wspaniała! Zamówiłam i niemal natychmiast miałam je w ręce. Oto one, moje najpiękniejsze motki i najpiękniejsze do nich markery:




Wełenka to Milis od Julie Asselin, kolor Ancient Gold.
Od razu wiedziałam, jaki sweter powstanie z tych motków - będzie to Stormwind - zakupiłam go razem w wełenką i markerami. Teraz pozostało tylko przewinąć włóczkę, zrobić próbkę i nabrać oczka na druty :)

A z moich drutów zszedł piękny sweter-test, zdjęcia pokażę wkrótce. W koszyku z robótkami nadal czeka bordowy sweter dla mnie. I poczeka jeszcze chwilę, bo zacznę na razie ten, na który zakupiłam włóczkę.

Już niedługo będę pojawiać się częściej, na razie mam ogrom pracy. Ale to już naprawdę niedługo. I wtedy zacznę częściej Was odwiedzać, komentować i z radością oglądać, co dziergacie :)
Tymczasem bardzo dziękuję za tak liczne, pomimo mojej nieobecności, odwiedziny!!!

Pięknego weekendu!

Asia



7 komentarzy:

  1. Asiu, ale śliczny kolor! Fajny wzór wybrałaś, już jestem ciekawa końcowego efektu:) Cieplutko pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakupy bardzo udane, może tym ślicznym kolorem przywołasz prawdziwą wiosnę, taką słoneczną jak moteczki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna włóczka. Same przyjemności. Zakupy bardzo udane. Wzór sweterka piękny tylko dziergać.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję zakupów i wszystkiego najlepszego:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne te Twoje przyjemności:) Czekam z ciekawością na udzierg:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie przynieś na spotkanie. Pozazdrościmy! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładny kolorek. Będzie pięknie! Już czekam na więcej. Ja też ostatnio zapracowana jestem.
    Pozdrawiam serdecznie, Marta

    OdpowiedzUsuń