niedziela, 3 lutego 2019

Pożegnanie

Nadszedł ten czas, o którym myślałam już wiele razy. Czas zakończenia publikowania postów.
Blog "Nowe mijające chwile" prowadziłam pięć lat. To były radosne dla mnie lata - czas spotkań i rozmów wirtualnych, ale jednak w jakiś sposób realnych - odwiedzałyśmy się, komentowałyśmy swoje posty, dawałyśmy sobie różne rady i byłyśmy dla siebie natchnieniem.
Bardzo sobie cenię zarówno to miejsce, bo jest mi bliskie, jak i Wasze blogi. Lubiłam spędzać czas z Wami oraz podziwiać Wasze prace.
Myślę, że pięć lat to wystarczająco długo. Dziś, tym postem chcę zakończyć publikowanie. Nie chcę znikać bez słów, nie chcę tak po prostu przestać publikować.
W moim życiu nadchodzi gorący okres, okres ciężkiej i bardzo intensywnej pracy zawodowej, pracy, która daje mi mnóstwo satysfakcji, ale też pochłania mi ogrom czasu. Oprócz pracy mam również rodzinę, o którą muszę zadbać i z którą chcę spędzać czas. Dlatego zawieszam działalność na blogu. Nie znaczy to, że zniknę całkiem ze świata blogowego. Będę Was nadal odwiedzać, będę w miarę możliwości komentować :)
Dziękuję, że byłyście ze mną przez ten długi czas, że odwiedzałyście mnie tu, że często pozostawiałyście po sobie ślad w postaci ciepłych słów - bardzo dziękuję!
Pragnę powiedzieć coś jeszcze - dzięki temu blogowi i dzięki wirtualnemu światu poznałam kogoś, kto stał się moją przyjaciółką, taką prawdziwą, od serca, nie tylko od robótek, chociaż od robótek się nasza przyjaźń zaczęła. Justynko - dziękuję Ci tu, w tym miejscu za nasze rozmowy, za rady, za wszystko!!! Dziękuję Bloggerowi, bo dzięki niemu się poznałyśmy :)
My z Justynką będziemy się nadal spotykać, w życiu realnym, z Wami będę się spotykać na Waszych stronach.
Na zakończenie - zdjęcie z naszego wspólnego spotkania z Justynką:


Drogie Koleżanki - dziękuję jeszcze raz za pięć wspólnych lat!
Życzę Wam wiele wspaniałych twórczych chwil!

Asia

PS. Może wrócę tu po uporaniu się z pracą. Nie mówię nie :) Do zobaczenia!

5 komentarzy:

  1. Asiu, dziękuję że byłaś. Mam nadzieję, że do zobaczenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mówią, że nic w naszym życiu nie dzieje się bez powodu... i teraz już wiem, że w pewien grudniowy wieczór 9 lat temu założyłam swojego bloga po to, aby poznać Ciebie:)
    Asiu, dziękuję Ci za wszystko! Za piękną przyjaźń, dobre myśli, długie rozmowy, wsparcie w trudnych momentach i wspólnie przerabiane oczka:-)
    Pozdrawiam Cię serdecznie i do zobaczenia - mam nadzieję, że już niedługo :)
    Justyna
    PS. Lecę pisać maila do Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, Joasiu, co mogę powiedzieć?... Życzę Ci niezmiennie powodzenia i sukcesów na wszystkich polach Twojej aktywności! Do zobaczenia, mam nadzieję:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. No cóż ... Życzę powodzenia we wszystkich przedsięwzięciach. Ewa

    OdpowiedzUsuń
  5. Asiu, mam nadzieję, że po przerwie wrócisz do blogowania. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń