Nadal się leczę i nadal przebywam poza domem. Aby wypełnić czas jakimś działaniem, dziergam i wyszywam. I tak oto przybyło mi nieco magnolii:
wtorek, 19 kwietnia 2022
Ciąg dalszy robótek szpitalnych
poniedziałek, 21 lutego 2022
Poniedziałek z haftem cz.3
Nie zapomniałam o moich hafcie - obrazku z magnoliami. Po prostu nagłe zapotrzebowanie na inne robótki na chwilkę go wyparło, ale skoro tylko uporałam się z tym, co szybko wydziergać musiałam, wróciłam do stawiania krzyżyków. Haftowanie sprawia mi ogromną przyjemność. To czynność, która pozwala się wyciszyć, uspokaja myśli, bo umysł musi się koncentrować na schemacie, sprzyja skupieniu. Jedynym minusem jest moja alergia na nikiel. Przez nią do wyszywania potrzebuję specjalnych igieł, które coraz ciężej jest kupić. To igły pozłacane. Taką igłą mogę haftować do kilku lub kilkunastu godzin, potem warstwa złota ściera się i igłę wyrzucam. Gdybym trzymała ją nadal w ręce, moje palce pokrywają się rankami, które bardzo długo i źle się goją.
Teraz pokażę, ile przybyło moje obrazka. Tak było:
czwartek, 17 lutego 2022
Sesja chusty i kompletu dla Pani Fotograf
Iza napisała do mnie z zapytaniem, czy mam coś do sfotografowania (chodziło o wyroby dziewiarskie, rzecz jasna). Zastanowiłam się. Rozpoczętych robótek mam trochę, ale skończonych już nie...
Przypomniałam sobie o chuście, którą pokazywałam na blogu tutaj, ale która nie miała profesjonalnej sesji, tyko taką moją, "telefoniczną". Zgłosiłam więc tę chustę na sesję. Iza przyjechała, poszłyśmy do miejsca, które nazywam "Modrzewiowym Zakątkiem" i tam odbyła się nasza sesja. Uwaga - będzie dużo zdjęć!
sobota, 5 lutego 2022
Styczniowe twory
Nadal u mnie królują skarpety. Zainteresowała mnie włóczka Gazzal Happy Feet - kupiłam i zrobiłam takie oto skarpety:
wtorek, 11 stycznia 2022
Komplet dla Pani Fotograf
Komplet dla mojej ulubionej Pani Fotograf jest wreszcie gotowy!
poniedziałek, 3 stycznia 2022
Nowy Rok i nowa para skarpet
Pozostaję nadal w temacie skarpet. Lubię je robić, a zapotrzebowanie w rodzinie stale na nie wzrasta. Jeszcze przed świętami zamówiłam włóczki na kolejne pary i tak oto są (jeszcze w zimowej scenerii, ponieważ zdjęcia robiłam w drugi dzień świąt):
poniedziałek, 27 grudnia 2021
Zima i sweter na właścicielu
Nastały święta, śnieg i mróz przyszły do nas na nasze życzenie :) Do domu wrócili ci, którzy z niego wyjechali. I tak oto mogliśmy się cieszyć wspólnie spędzonymi chwilami. To był piękny czas, czas rozmów, gier planszowych i spacerów po lesie i polach.
Tak prezentuje się na właścicielu:
Syn zadowolony, mówi, że sweter jest ciepły i wygodny.
W czasie wspólnych spacerów nie mogłam się powstrzymać od uwieczniania w telefonie piękna zimy. Oto kilka zdjęć:




