wtorek, 15 kwietnia 2014

Stadko kurek

Zamieszkało u nas stadko kurek:


Te są w kolorze naturalnym. Powstały też żółte kurki:


I tak sobie siedzą na parapecie kuchennym:


Kurki powstały częściowo dla nas,  a część z nich powędruje do bliskich nam osób :) Kilka właściwie już powędrowało - w sumie uszyłam 21 kurek! Zabawa była przednia - ja szyłam, dzieci wypychały. Miałam jedynie problem z przeszyciem podwójnego podwinięcia - moja maszyna nie radzi sobie z taką warstwą, chociaż nie jest ona gruba... Widełki dolne nie przesuwają materiału, tak jakby nie mieścił się między widełkami a stopką. Może ta stopka da się jakoś wyżej ustawić??? Nie mam pojęcia... Jutro spróbuję coś uszyć i zobaczę, czy da się coś z tym zrobić. Z tego, co wiem, dziewczyny szyją na Łuczniku grubsze materiały...
Pozdrawiam serdecznie!
Miłej środy :)
Asia





10 komentarzy:

  1. Na szyciu się nie znam... ale cudne kurki rozpoznam z daleka!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ... niezłe stadko Ci wyszło ... , mam nadzieję że chociaż jedna mi się dostanie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Bernadko - jasne - zostawię :)

      Usuń
  3. Kury w rządku jak na grzędzie! Świetny widok, w Twoim problemie ze stopką Ci nie pomogę, bo to nie moje rewiry, ale na pewno wyjdziesz z tego tematu obronną ręką, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a maszynę spróbuję jakoś rozgryźć :)

      Usuń
  4. Kurki świetne! Zawsze podziwiałam jak przy minimum formy można osiagnąć takie fajne efekty. :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) No właśnie to mi się w nich podoba - niby taka sobie piramidka, a jaka miła!

      Usuń
  5. Ale fajne :) Ja tez mam Lucznika i nie powinno byc problemu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne! Nie widziałam jeszcze takich :) Bardzo "dizajnerskie" :)))

    OdpowiedzUsuń