środa, 13 stycznia 2016

Wspólne Dzierganie i Czytanie - 1

Od jakiegoś czasu przestałam umieszczać wpisy w ramach akcji, zorganizowanej przez Maknetę :


Akcja bardzo mi się podobała - nie tylko motywowała do czytania i szybszego dziergania (wypada pokazać coś nowego co tydzień, lub chociaż znaczne postępy :), ale przede wszystkim - pozwalała poznać nowe uczestniczki, zapoznać się z nowościami literackimi. I zupełnie nie wiem, dlaczego nagle przestałam publikować wpisy o tym, co czytam i co dziergam. W końcu Wiola wezwała mnie do tablicy (dzięki, Wiolu!). A zatem - jestem :)
 Najpierw pokażę mój stosik książek, jakie przygotowałam sobie na święta:


Książki - pierwsza od góry i pierwsza od dołu - są właśnie czytane. Do przeczytanych należy zaliczyć:

1. Ch. Link - Gra cieni - jak zwykle autorka mnie nie zawiodła. Akcja toczy się wartko, czyta się błyskawicznie, napięcie wzrasta z każdą kolejną stroną. 
2. A. Ficner-Ogonowska - Szczęście w cichą noc - to mój prezent podchoinkowy, wraz z powyższą książką. Dużo sobie obiecywałam po tej książce, niestety, rozczarowałam się. Nie znalazłam tam ani obiecanej atmosfery przedświątecznej, ani czegoś więcej... W zasadzie trudno mi opisać, o czym ta książka była. Po prostu - opisane czyjeś odczucia, przemyślenia. Najbardziej nie odpowiadało mi to, że autorka dwóm bohaterom nadała to samo imię - musiałam wracać do początku książki, żeby upewnić się, o którego Tomka chodzi i czy to prawda, że obaj mają tak samo na imię. Zupełnie nieuzasadnione posunięcie, jest przecież tyle imion... Podobnie było z jedną z bohaterek - raz była nazywana Danusią, raz Florą, matko, po co?!
3. C. Lackberg - Syrenka - bardzo dobry kryminał! Czyta się świetnie, aczkolwiek szybko wpadłam na właściwy trop i odkryłam, kto stoi za morderstwami. fakty opisane rzeczowo, ciekawie, po prostu - dobrze się czyta. Aczkolwiek niektóre sceny szarpnęły mną...

Do przeczytanych dodam jeszcze te, które już oddałam do biblioteki:


(źródło zdjęcia - (klik) )




źródło zdjęcia - klik 


źródło zdjęcia - klik

4. B. Akunin - Dekorator - mój ulubiony autor rosyjski, mój ulubiony bohater - Fandorin - i niczego więcej mi nie trzeba! Akcja wspaniała, tocząca się w XIX-wiecznej Moskwie. Kryminał napisany "z elegancją". Tu niektóre sceny targały moimi emocjami (oj, przestał być pan Akunin delikatny :), ale czytałam z takim napięciem, że wybaczam te okrutności.
5. B. Akunin - Walet pikowy - i znów to samo miejsce, czas i bohaterowie. Napisane delikatnie i z napięciem, tak jak lubię. 
6. A. Makos - A miało być tak pięknie - lekka lektura na pochmurne popołudnia. Jest miła atmosfera, miłe bohaterki i równie miłe ich losy - czyta się przyjemnie.

Teraz zdjęcie tego, co aktualnie u mnie na drutach oraz - co aktualnie czytam:


Znana mi już autorka w nowej (dla mnie) powieści Wiktoriańska herbaciarnia. Czyta się spokojnie, chociaż spokojnie w książce nie jest: ktoś podpala restaurację. Podejrzany jest młody chłopak, który ma już na swoim koncie podłożenie ognia. Przeplatają się losy bohaterów, każdy ma inne życie, inne kłopoty czy radości. Ot, taka lekka lektura na popołudnie. Jestem w zasadzie po przeczytaniu 1/4 książki, więc zbyt dużo nie mogę powiedzieć.
Na drutach - czerwony sweterek z Divy, robiony na drutach 2,5 mm. Robię go i robię... Ale już doszłam do pach, więc jest jakaś nadzieja na skończenie.

I jeszcze - na zakończenie wpisu (strasznie długi wychodzi...) - chcę pokazać, ile książek czytamy w ciągu tygodnia z córcią:


Jak widać, czytam nie tylko sobie :) Uwielbiam nasze wspólne popołudnia i wieczory z książką! Chciałam pokazać, co aktualnie czytamy:


Jest to kolejna część Karolci, napisana przez innego autora - K. Zięcika. Autor postanowił dopisać kolejne przygody Karolci i Piotra - nam bardzo się ten pomysł spodobał! W książce poruszane są tematy dosyć trudne - osierocony chłopiec, mieszkający z dziadkiem, żyjący w trudnych warunkach. Ale jest też magiczna muszla, dzięki której Karolcia i Piotr pomogą chłopcu! Świetnie się czyta :)


A. Lindgren Dzieci z Bullerbyn przeczytałyśmy już dwa razy! Ale czyż można sobie odmówić ponownego odwiedzenia Bullerbyn i jej mieszkańców? Tym bardziej w takiej lekturze, gdzie są wybrane fragmenty - świetna książka! Ozdobiona ślicznymi ilustracjami.
I na koniec - coś dla mnie pozytywnego i radosnego - moja córcia czyta sama! Taką oto książkę:


Sama składa literki (coraz sprawniej), czyta na głos. Ogromnie mnie to cieszy :) Szykuję dla niej nagrodę za 5 samodzielnie przeczytanych książek - nagroda jest robiona na szydełku, więc na pewno ją tu pokażę :)

Kończę ten nieco przydługi wpis. Powstał taki, ponieważ chciałam nadrobić nieco moje zaległości. Cieszę się, że znów jestem z Wami!
Miłego dnia!
Asia








23 komentarze:

  1. Asiu, wspaniale się czytało Twego "przydługiego" posta, mógłby być jeszcze dłuższy:) Stosik niezwykle urozmaicony , drugi też:) Razem z Młodszą też lubimy nasze wspólne czytanie, czytamy sporo, wiele rzeczy po kilka(set) razy, m.in. Mamę Mu i Findusa, Dzieci z Bulerbyn i wiele innych wspaniałych, pięknie ilustrowanych książek, które tak naprawdę to kupuję sobie, a dzieciom przy okazji wpada:)) Mam nadzieję, że przekażę córce swoją miłość do literatury:) Uściski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się spodobało :) Ja też czasem kupuję książkę, bo mnie się podoba, a potem czytamy ją razem. I też baaardzo mi zależy, żeby moje dzieci czytały z chęcią.

      Usuń
  2. Tym Bakuninem mnie zaintrygowałaś - wpisuję sobie na listę, tak dla odmiany:-)
    Stosiki i Wasze czytelnicze osiągnięcia bardzo imponujące! Ja przez święta tylko jedną książkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akuninem! Połączyłam imię z nazwiskiem;-)

      Usuń
    2. A mnie jakoś tak udało się usiąść i poczytać. Pomimo przygotowywania wielu potraw i pieczenia ciast. Może dlatego, że nie było tej codziennej bieganiny pomiędzy pracą a szkołą :)

      Usuń
  3. Ojej ile ksiazek!!! Jesli uda mi sie w miesiacu przeczytac jedna to jest to niebywaly sukces!!! Nadrabiam bajkami;). Teraz mamy na tapecie Muminki :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O - uwielbiam "Muminki"! Moja córcia też je lubi :) Tylko dotychczas czytałyśmy adaptacje, muszę poczytać jej oryginał. Na pocieszenie powiem, że ja "normalnie" (czyt. w normalnym zabieganym trybie) też czytam po jednej książce miesięcznie.

      Usuń
  4. Same fajne książki. Jako bibliotekarz oceniam bardzo wysoko tego posta!Ocieplacze z poprzedniego wpisu śliczne. I czapka i komin mnie zachwycają.Pozdrawiam noworocznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabrysiu - dziękuję! Twoja opinia bardzo dużo dla mnie znaczy :) Nie są to pozycje literackie "najwyższych lotów", ale ja muszę przy książce odpocząć, po prostu. Myślę, że każdy szuka czegoś innego w książkach. Ja mam plan przeczytać coś, co pozwoli mi przypomnieć sobie historię i geografię - zobaczymy, jak to będzie!

      Usuń
  5. Miłej lektury i dziergania:) miłego dnia pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie stosiki książek. Czasem od patrzenia poprawia mi się humor:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię takie stosiki :) Zdarza mi się pójść do biblioteki po książki dla Małej, a wychodzę z całym stosem dla niej i dla siebie. Książki dla dzieci przeczytamy raz dwa, ale te moje potem czytam i czytam :)

      Usuń
  7. u mnie też stosik poukładany, Czekam na ferie bedzie wiecej czasu na czytanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na ferie czekam jak na zbawienie!

      Usuń
  8. Lubię rosyjskich pisarzy więc wpisuję Akunina na listę:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham rosyjską literaturę. Zaprenumerowałam sobie teraz całą kolekcję literatury rosyjskiej i zbieram :) Najchętniej zaszyłabym się teraz przed całym światem w domciu, z ciepłą herbatką i czytałabym, i czytałabym...

      Usuń
  9. Podziwiam za druty 2,5 i może prawych oczek. Trzymam kciuki za szybkie ukończenie :)
    Pozdrowionka, Marta

    OdpowiedzUsuń
  10. Stosik książek imponujący - i ten Twój, i ten czytany z córką. Co do książek dla chłopców w wieku 13-14 lat to tak prawdę mówiąc, chwilami zastanawiam się, czy 14 lat to trochę nie za mało, jak na czytanie "Metra", więc może swojemu trzynastolatkowi zaproponuj coś innego? "Hobbita" na przykład, jeśli nie czytał? (Nie) mojemu (a siostry) czternastolatkowi bardzo się podobał, a "Metro 2033" wybrał sobie sam. No i zawsze można skorzystać z pomocy pań z biblioteki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Się czyta się żyje:))) Link też bardzo lubię. Świetnie się czyta. A z córą faktycznie macie niezły "przerób". Mnie też mama zaraziła czytaniem i bardzo jestem jej za to wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń